Piper PA-28 lądował bez koła na lotnisku Babice:
- Co się stało: Awaryjne lądowanie jednosilnikowego samolotu po utracie części podwozia.
- Gdzie: Lotnisko Warszawa-Babice (EPBC), przyziemił na drodze startowej w kierunku Chomiczówki (pas 28).
- Kiedy: Czwartek, 21 maja, godzina 11:31 czasu lokalnego (09:31 UTC).
- Sytuacja pasażerów: Nikomu nic się nie stało. Dwóch pilotów bezpiecznie opuściło pokład.
Dramatyczne chwile nad naszymi głowami
W czwartkowy poranek wielu mieszkańców Bemowa, zwłaszcza okolic ulicy Powstańców Śląskich i Kwitnącej, mogło zaobserwować nietypowy ruch na niebie. Samolot Piper PA-28A o znakach rejestracyjnych SE-EOT tuż po starcie zgłosił poważne problemy techniczne. W maszynie doszło do urwania prawej goleni podwozia. Jak informuje portal „Dlapilota.pl”, załoga podjęła natychmiastową decyzję o konieczności przygotowania się do lądowania awaryjnego.
Dwie godziny w powietrzu, by wypalić paliwo
Zanim jednak pilot zdecydował się posadzić maszynę na pasie przy gen. Maczka, Piper krążył nad rejonem lotniska przez około dwie godziny. Procedura ta była niezbędna, aby maksymalnie opróżnić zbiorniki z paliwem. Zmniejszyło to wagę samolotu oraz, co najważniejsze, zminimalizowało ryzyko wybuchu pożaru podczas tarcia kadłuba o asfalt.
Służby w pełnej gotowości na pasie 28
W międzyczasie na płycie lotniska Warszawa-Babice trwała mobilizacja wszystkich służb ratunkowych. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się wozy straży pożarnej oraz zabezpieczenie medyczne.
O godzinie 11:31 pilot przeprowadził perfekcyjne lądowanie awaryjne na brzuchu maszyny. Dzięki profesjonalizmowi załogi i asyście służb lotniskowych, manewr zakończył się sukcesem. Najważniejsza informacja dnia: nikt nie odniósł najmniejszych obrażeń.
Słyszeliście rano krążącą nad dzielnicą awionetkę? A może widzieliście akcję służb ratunkowych od strony ogródków działkowych lub ulicy Widawskiej? Dajcie znać w komentarzach pod postem na naszej grupie, jak to wyglądało z Waszej perspektywy!
